2010-12-26 10:57:09 >> Roczek =)

Dziś pierwsza rocznica powstania mojego bloga :) Chyba muszę coś napisać ;)

/a/ Wigilia okazała się milsza niż zakładałam. I przybył zbłąkany wędrowiec! (w rolę niespodziewanego gościa wcielił się sam mój tata -- it was a surprise… :) Dostałam wspaniałe prezenty, trafione w dziesiątkę jak nic :D Najadłam się, że hej, trochę pośmiałam, było ok ;)

/b/ W pierwszy dzień świąt było trochę inaczej, trochę mniej pozytywnie… Nie chcę i nie lubię spisywać ludzi na straty, ale jednak trochę się zawiodłam… Części po części się spodziewałam, na część jednak po cichu liczyłam i do końca (dnia) miałam nadzieję… Chyba jednak jestem naiwna ;]

/c/ Nie lubię, jak ludzie mnie olewają (i aż szkoda, że nie mam na myśli kilkoro z tych z podpunktu /b/; szkoda, że jest ich cały another bunch :/ ). Bardzo rzadko wysyłam życzenia świąteczne w postaci wierszyków i rymowanek. Jeżeli już wysyłam, to staram się raczej życzenia (bardzo) indywidualizować. Jeśli widzę kogoś z niewesołą miną, piszę „wesołych”, jeżeli wiem, że ktoś nigdy nie miał radosnych świąt, piszę „pogodnych” itp. itd. Moje oczekiwania na głupie dziękuję są jednak płonne. Ach, ta naiwna natura…

/d/ Ad. tytuł. Co tu przez rok nabazgrałam, to wiecie ;) Czy to się podobało czy nie, już oceniliście, komentując wpisy bądź pisząc mi prywatnie, co o nich sądzicie. Czy będę miała potrzebę/ochotę pisać dalej? To się okażę :) Ale myślę (obawiam się), że tak ;) Zmieniam jednak adres bloga. Chcę niektórym nieśmiałym, nie komentującym umożliwić chociaż klikanie pod wpisem, że go lubią. Od dziś zatem proszę mnie szukać na www.hajdaszek.blox.pl Bardzo gorąco pozdrawiam (wytrwałych) czytających, buziaki dla Was :* :*

Ps. Tęsknota mnie nie zżarła...




skomentuj (2)




2010-12-24 13:18:47 >> I w wigilię przyszła odwilż ;)

Jestem od rana jakaś rozkojarzona. O kilku rzeczach zapomniałam. Piję kawę (żeby się obudzić) i cały czas myślę o tym, że nie lubię się dzielić opłatkiem :/ Oba telefony brzęczą, że słaba bateria, a ja korzystam z wolnej chwili (bo przede mną ubieranie choinki, a potem strojenie siebie i wigilia proper) i przyszłam napisać życzenia :D

Wszystkim gościom/czytelnikom, tym stałym i tym przypadkowym/okazjonalnym, życzę miłego i spokojnego weekendu świątecznego :) Żeby w te trzy dni na chwilę się zatrzymać, oderwać od szarej rzeczywistości, odpocząć od codziennego zgiełku, nawału pracy i zajęć, delektować się podniosłą atmosferą, pysznym jedzeniem, cieszyć się ze spotkań z bliskimi i dalekimi krewnymi oraz dostać ciekawe/wymarzone prezenty =)

Happy holiday to everyone :)

 

Ps. W pracy miałam okazję przeczytać horoskop na cały 2011 rok. Cieszę się na myśl o wspaniale zapowiadających się najbliższych 12 miesiącach :) Bo jeśli nie wiecie, to wierzę w horoskopy ;)




skomentuj (0)




2010-12-22 18:53:12 >> Jest źle, ale zawsze może być gorzej.

Niby człowiek ma wyjebane na pracę, ale gdy dostaje porządny ochrzan (od szefa) lub gdy ktoś mu wjedzie na ambicję (Maryna), to jakoś tak humor się psuje na całej linii :/ I nawet zakupy nie pomogą (tzn. pomogą, ale na bardzo krótką metę).

Przed świętami zawsze jest nerwówka, więc i w domu nie ma spokoju. Mam śliczne łyżwy, więc mogłabym wyjść, pośmigać na lodowisku, ale mi się nie chce, bo potem strasznie bolą okolice kostek (to że mikołaj przyniósł śliczne łyżwy nie jest tożsame z tym, że są one wygodne ;] ).

I jeszcze ta codziennie dokuczająca i przypominająca się potrzeba ludzkiego serca… Jest trochę beznadziejnie, ale kto wiem, może jutro zdarzy się coś niesamowitego :) A jak nie jutro, to pojutrze, a jak nie wtedy, to może kiedy indziej. Skoro i tak całe życie na coś czekam, to przeczekanie tego okresu nie sprawi mi absolutnie żadnej różnicy ;]

EDIT (like 1,5h la8er): Szef mnie zjechał zasłużenie i mogłam zapobiec takiej sytuacji, jaka miała miejsce we wtorek. A tak, musiałam wysłuchać jego zarzutów i jeszcze uwijać się jak w ukropie, żeby chociaż część zanidbań naprawić.

Cosmo Girl nie jest jedyną osobą, która delikatnie daje mi do zrozumienia, że może jednak warto przysiąść do pisania pracy ;) Ja zawsze uważałam się za inteligentną dziewczynkę i zdaję sobie sprawę z faktu, że jak się już zacznie, to potem idzie z górki. Znam siebie na tyle, że wiem, że się zmobilizuję.

Zły nastrój na pewno po części spowodowany jest PMS-em, czyli ogólnym rozdrażnieniem z często niewiadomych przyczyn. A że w życiu pustka i po człowieku zostają czasami tylko łyżwy to już inna historia...




skomentuj (1)




2010-12-17 18:15:44 >> 2

Losowanie par 1/8 LM oraz 1/16 LE za nami. Dwie notki temu przewidziałam dwie pary Ligi Mistrzów ;] Czyli znów Barca zagra z Kanonierami, a Bayern będzie miał szansę zrewanżować się za majowy finał. Na pewno z ciekawością będę śledzić pojedynek Tottenhamu z Milanem, ma on bowiem dla mnie tysiąc podtekstów ;] The Blues i Red Devils wylosowały łatwych przeciwników. Zobaczymy, czy Real pokona klątwę 1/8. (BTW, ile to już razy na tym etapie rozgrywek na drodze stawał mu OL? ;> ). Oto zestawienie par:

AS Roma - Szachtar Donieck
AC Milan - Tottenham Hotspur
Valencia - Schalke Gelsenkirchen
Inter Mediolan - Bayern Monachium
Olympique Lyon - Real Madryt
Arsenal Londyn - FC Barcelona
Olympique Marsylia - Manchester United
FC Kopenhaga - Chelsea Londyn

Lech trafił na wicemistrza Portugalii. Łatwo na pewno nie będzie, ale zawsze mogło być gorzej (w kolejce czekały m.in. LFC, Ajax czy Stuttgart). Jeśli Lech awansuje do rozgrywek 1/8, zmierzy się w nich ze zwycięzcą spotkania Sparta Praga (sounds familiar ;] ) - Liverpool. Apetyt rośnie w miarę jedzenia :) Skoro wyszliśmy z „grupy śmierci”, to i Bragę powinniśmy zdołać przejść. Ale to może okazać się tylko pobożnym życzeniem…

Równiutko za tydzień wigilia Bożego Narodzenia. Jedna praca napsuła mi krwi w tym tygodniu co nie miara :/ Druga po sobocie wkracza w fazę długiej przerwy. Praca magisterska wciąż czeka ;P




skomentuj (6)




2010-12-13 20:45:21 >> Tęsknota w okresie świątecznym uderza ze zdwojoną siłą... :(

Głos się łamie, gdy wspominamy bliskich, którzy odeszli i w tym roku nie zasiądą z nami przy wigilijnym stole…

Smutno na duszy, gdy myślimy, że kogoś, dzięki komu jesteśmy po części tacy, jacy jesteśmy, znowu nie będzie przy dzieleniu się opłatkiem…

Łza się kręci w oku, gdy przypominamy sobie domową atmosferę świąt spędzonych u obcych ludzi, którzy zostawili tak ciepłe wspomnienia w naszym sercu…

 

Głos mi się łamie, gdy wspominam ciocię, która zmarła w tym roku i nie zasiądzie z nami przy stole wigilijnym. Te święta będą inne niż zwykle…

Smutno mi, gdy pomyślę, że kolejny rok z rzędu nie podzielę się opłatkiem z moim tatą…

Łza mi się kręci w oku, jak wspominam wigilię sprzed dwóch lat, spędzoną z rodziną mojego byłego chłopaka, którzy ugościli mnie jak domownika i do których mam ogromny sentyment…

 

Tęsknię niemiłosiernie… ;(




skomentuj (1)




2010-12-11 20:45:07 >> Don't let go | Never give up, it's such a wonderful life

nic nie dzieje się bez powodu
napisała w alfabecie Morse'a na pewnej kopercie
w środku innej koperty jest list
wymyśliła dziś, że tak tęskni, że będzie czekać
na lepszy czas…




skomentuj (0)




2010-12-09 15:01:13 >> Celebrate good times

Kolejny newralgiczny dzień za mną. Chyba było gorzej niż w poprzednią środę. Niewdzięcznie… Ale ktoś musi być konsekwentny (bo nie jestem to ja :/ ). Byle do czerwca? Though not necessarily… :|

Znamy już wszystkich uczestników kolejnej fazy tegorocznej edycji Ligi Mistrzów. Za niespełna dwa tygodnie poznamy pary 1/8. Jeżeli ktoś twierdzi, że może być ciekawie, to ja się nie wypowiadam. Grają (prawie) Ci sami co zawsze, więc mogą się trafić naprawdę dobre spotkania, ale czy nie było już pojedynków Arsenalu z Barceloną czy Bayernu z Interem? Były. Może w końcu ktoś nas naprawdę czymś zaskoczy? (Tu ukłon w stronę Tottenhamu, któremu będę gorąco kibicować, oraz FC Kopenhagi -- a nuż coś ugrają?)

Ps. W tytule zamiast odwołania do starej, dobrej piosenki, powinno być ‘Cherish good memories’ jako nawiązanie do mojej niedawnej rozmowy z Pedro. Idą święta, ciężko nie myśleć, nie przypominać sobie, nie pamiętać…




skomentuj (0)

 




hajdaszekblog

księga gości

2010
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2009
grudzień


"stare wygi"
blog Michała Pola dobrodusznie ;-)
blog Rafała Steca irytujący snobizm, ale ujdzie

z innej beczki
by contestador piękne!!
blog Cleo ;p takie tam mądrości życiowe =)

na sportowo
redlog.pl (nie) tylko dla fanów MU
Numer 10 naprawdę nietuzinkowy blog o sporcie
BICYCLESHOT zielone/czerwone
Torontos subiektywnie, jak u każdego ;-)
sportowo-blondynkowo odwiedzam regularnie :D (solidarność Karolin :] )